Tagi

, , , , ,

Autorem artykułu jest Estelle Estelle
„Sens życia to pokonać jakoś czas pomiędzy dwoma orgazmami”- to niemieckie przysłowie, mimo, że trochę przesadzone, ma w sobie nieco prawdy. Kiedy nadchodzi ten stan, najpierw rozbudzają się wszystkie zmysły, czujemy intensywne uczucie ekstazy, by ostatecznie doprowadzić nas do bram rozkoszy.

Z orgazmem jest jak z milionem dolarów. Każdy o nim słyszał, ale mało kto do niego dochodzi. Badania pokazują bowiem, że około 70% kobiet ma problem z osiągnięciem orgazmu. Nie będziemy zastanawiać się nad przyczynami takiego stanu rzeczy. To nie nasza rola. Możemy natomiast zrobić wszystko by słynny orgazm zagościł i w naszej sypialni. Milion dolarów również.

Orgazm lekiem na całe zło

Kobiecy orgazm to zjawisko, którego nie da się zdefiniować jednoznacznie. Nie możemy zamknąć go w jakichkolwiek ramach. Doznania odczuwane przez kobiety w tym stanie są bardzo zróżnicowane i pod tym względem kobiety biją mężczyzn na głowę. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że nie ma dwóch kobiet, których orgazm przebiegałby w ten sam sposób. Od dawna również prowadzone są zaciekłe dyskusje na temat tego, jakiego rodzaju orgazmów doznają kobiety i który z nich jest najlepszy. Mądre podręczniki i publikacje wyróżniają kilka rodzajów kobiecego orgazmu: łechtaczkowy, pochwowy, sutkowy, strefowy, totalny itp. Niezależnie od tego ile rodzajów orgazmu wyróżniamy jedno jest pewne. Często chcemy zadowolić w sypialni swoich partnerów, nie patrząc przy tym na własne potrzeby. Zupełnie niesłusznie. Warto pamiętać, że udane życie seksualne ma niebagatelny wpływ na naszą codzienność, a także związki. Zbliża do siebie partnerów i pozwala utrzymać odpowiednią temperaturę związku. Zatem zamiast uszczęśliwiać innych pomyślmy o swoich przyjemnościach.

Rozkosz przede wszystkim

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Otóż nie. Wystarczy odrobina kreatywności i kilka sztuczek, żeby rozbudzić fantazje i sprawić by wychwalana (całkiem słusznie) pod niebiosa rozkosz stała się rzeczywistością. Warto zadbać o odpowiednią atmosferę w sypialni i urozmaicenie życia seksualnego. Tak naprawdę nie musimy ograniczać się tylko i wyłącznie do lóżka. Nic tak nie nakręca atmosfery jak świadomość, że ktoś może nas przyłapać. Etykieta w łóżku nie popłaca – tu nie ma miejsca na kurtuazję. A co z grą wstępną? Kiedy przedłużymy ją do maksimum rozniecimy ogień pożądania, który może zaowocować cudownym uniesieniem. Zaproponujmy więc partnerowi dłuższe pieszczoty i zbadanie całej mapy naszego ciała przed przystąpieniem do dania głównego. Kobiecie niestety nie wystarczy pocałunek, by natychmiast zmieniła się w wulkan namiętności. Zdecydowana większość kobiet, by przeżyć orgazm, poza samym stosunkiem potrzebuje również pieszczot łechtaczki lub piersi. Istnieją także kobiety, którym do szczytowania wystarczą tylko i wyłącznie ruchy członka w pochwie. Nie zapominajmy jednak, że i w tej sytuacji łechtaczka nie jest pozostawiona samej sobie. W wielu pozycjach jest ona skutecznie drażniona, co zwiększa odczuwaną przyjemność. Istnieją nawet implanty, które wszczepione w rdzeń kręgowy stymulują miłosne uniesienia. Dla tych, które wolą mniej inwazyjne metody, jest inne, ciekawe rozwiązanie. Biostymulacja łechtaczki takim laserem pobudza i umożliwia nawet wielokrotne szczytowanie. Łechtaczka jest ukrwiona i bardziej wrażliwa na bodźce, podobnie jak przy grze wstępnej, z tą jednak różnicą, że stan taki trwa o wiele dłużej. Delektowanie się każdym, poszczególnym etapem gry miłosnej również potęguje ostateczny efekt orgazmu, a zbytni pośpiech w tym nie pomaga.

ladylaser1_thumb

Klucz do spełnienia

Obraz współczesnej kobiety zmienił się od czasów naszych babć i zmieniać się będzie ciągle. Dziś jesteśmy bardziej wyzwolone i nie mamy problemu z manifestacją swojej seksualności. W ten sposób mężczyźni przestali mieć wyłączność na orgazmy. W tym momencie śmiało można powiedzieć, że udane życie seksualne to szansa na udany związek. Znacie powiedzenie „jaka noc, taki dzień”? Oczywiście jest to duże uproszczenie, ale jak to z powiedzeniami bywa, jest w nich trochę prawdy. Jeśli razem z partnerem dobrze rozumiemy się w łóżku i obie strony dążą do dawania sobie wzajemnej rozkoszy, jest spora szansa, że poza sypialnią będzie podobnie. Seks bowiem wpływa pozytywnie na wiele aspektów naszego życia. Piękny wygląd, radosny uśmiech, łagodzenie bólu, opóźnienie procesu starzenia się – to tylko niektóre z zalet. Wraz z erotycznym oszołomieniem pojawia się miłość romantyczna, która dla partnerów jest równie silnym doznaniem.

Nie jest istotne jakich sposobów użyjemy, by doprowadzić do orgazmu. Przez ponowne wzniecenie ognia namiętności w sypialni, użycie takich produktów jak LadyLaser, afrodyzjaki bądź dłuższą grę wstępną. Wszystkie sposoby wyzwalania orgazmu są dobre i nie ma sensu ustawiać ich w rankingu. Niech orgazm cieszy oboje kochanków potęgując ich radość. A wtedy i o milion dolarów nie trudno.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Reklamy